Satysfakcjonujące miejsce pracy marzy się każdemu z nas. Z pewnością chcielibyśmy zarabiać więcej, móc pozwolić sobie na więcej „szaleństw”, a wreszcie także móc czerpać z życia pełnymi garściami. Zapewne nie będzie to możliwe wówczas, gdy nie będziemy o siebie dbać, a ścieżka rozwoju osobistego i zawodowego zostanie zahamowana. Jak się okazuje, w poszukiwaniu ciekawej (często także dobrze płatnej) pracy, pomóc nam mogą nasze własne zęby. Dobrze, jeśli są w doskonałej kondycji, nie straszą ubytkami i próchnicą. Co jednak, jeśli należymy do tej większej grupy ludzi, którym jednak próchnica dość mocno dokucza, a przy tym wizyty u dentysty nie są zbyt regularne?

Tu warto zastanowić się nad życiowymi priorytetami. Jeśli marzymy o awansie zawodowym, chcemy zmienić branże zawodową na taką, w której priorytetem jest kontakt z klientem, warto udać się do swojego stomatologa, by nie tylko wyleczyć zęby, ale również nadać im bardziej atrakcyjny kształt (stomatologia estetyczna) czy uzupełnić braki w uzębieniu (implantologia).

Już podczas rozmowy kwalifikacyjnej pracodawca zwraca uwagę na stan naszych zębów. Tu nie liczą się tylko kwalifikacje, doświadczenie i wiedza, ale również wrażenie, które pojawia się wraz z pierwszym kontaktem. Nasze zęby i usta znajdują się zazwyczaj na wysokości wzroku potencjalnego pracodawcy, dlatego nie dziwi fakt, że ten zwraca uwagę właśnie na nie.

Uśmiech pełen zdrowia może podświadomie działać na pozytywne nastawienie względem jego właściciela. To zaś przydać się może nie tylko podczas rozmowy rekrutacyjnej, ale również później już podczas wykonywania obowiązków zawodowych, jak i ogólnie w życiu. Każdy z nas bowiem chciałby być odbierany jako osoba pogodna, życzliwa i sympatyczna, a także wzbudzająca zaufanie. Piękny uśmiech, delikatnie „doszlifowany” przez stomatologa może sprawić, że tak właśnie będziemy odbierani przez otoczenie. Planując leczenie stomatologiczne czy zabiegi z zakresu stomatologii estetycznej czy implantologii warto zdawać sobie sprawę, że oto inwestujemy we własną, lepszą przyszłość.